CIĄŻA TRENERKI PERSONALNEJ, CZYLI JAK “FAT” PRZESTAŁ MIEĆ JAKIEKOLWIEK ZNACZENIE
Nie chciałam jej. Nie wtedy. Ten wpis będzie bardzo osobisty. Szczerze? Myślałam o nim odkąd zrobiłam test ciążowy. Dlaczego postanowiłam jednak napisać? Bo Trenerki boją się ciąży. Boją się tak jak ja się bałam. Pamiętam wszystko. Wszystko oprócz porodu. Pamiętam jak cholernie bałam się dziecka. Bo wiedziałam,…

